Kolędowanie u Chrystusa Króla

Przy onej górze, świecą się zorze…

 

Pasterze się uwijają i na multaneczkach grają….

 

 

 

Nie wiem dlaczego, nie wiem dlaczego…..”

 

Co prawda nie pasterze i nie na multaneczkach, ale chór z parafii leszczyńskiej swoim śpiewem i świąteczną radością dzielił się w tym roku z wiernym kieleckiej parafii Chrystusa Króla. Przybyliśmy tu na zaproszenie bardzo nam życzliwego księdza proboszcza Jerzego Marcinkowskiego, któremu bardzo serdecznie dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa skierowane pod naszym adresem.

 

Tak więc w śnieżne i mroźne popołudnie 15 stycznia zawitaliśmy w gościnnych podwojach kościoła parafialnego na Baranówku. Nasze przybycie zaznaczyliśmy śpiewem i wspólna modlitwą podczas Mszy świętej a po Eucharystii zaanonsowani przez księdza proboszcza zaprosiliśmy licznie przybyłych wiernych do wysłuchania i wspólnego śpiewu kolęd w których zawarte jest nasze uwielbienie i zachwyt dla Maleńkiego Jezusa i Świętej Rodziny. Coroczne kolędowanie stało się już naszą tradycją. Czymże jest kolędowanie? Jest rozgłaszaniem wielkiej Nowiny o narodzeniu naszego Zbawiciela, o narodzeniu największej Miłości, Dobra i Nadziei, zaklętych w przepięknych melodiach o jakże swojskim charakterze, brzmiących uroczystymi hymnami i chorałami, dostojnymi polonezami, skocznymi mazurami, rzewnymi kujawiakami i lirycznymi kołysankami.

 

Wiele z nich znajduje swoje miejsce w naszym repertuarze,  a ich śpiewanie przynosi nam ogromną radość. I tym razem zachęceni uśmiechami i życzliwym przyjęciem słuchaczy wyśpiewaliśmy tę radość promieniującą  z Betlejemskiej Stajenki z nadzieją i życzeniami – aby czar kolędowej muzyki pozostał w sercach nas wszystkich przez cały rok, aby nas uszlachetnił i uwrażliwił na potrzeby innych, abyśmy potrafili każdemu ofiarować życzliwy uśmiech, dobre słowo i pocną dłoń..