Ksiądz Zbigniew – wspomnienie Agnieszki Jędrusyny

1991 – msza mozartowska w 200 rocznicę śmierci kompozytora

To było moje pierwsze spotkanie z Ks. Rogalą, którego udział do tego projektu zaproponował mój Ojciec – Zbigniew Goncerzewicz, odpowiedzialny za stronę muzyczną „Mszy mozartowskiej”. Na zakończenie Festiwalu Mozartowskiego, który przygotowali studenci kulturoznawstwa UWr zaplanowana została msza za duszę W.A. Mozarta w dwusetną rocznicę śmierci kompozytora. Liturgię zgodził się poprowadzić Ks. Rogala, stawiając niezrozumiałe wtedy dla mnie wymagania. Teraz je rozumiem.

 

Podczas pierwszych rozmów o „mszy mozartowskiej” ze strony Ks. Rogali usłyszałam, że w adwencie Gloria „się nie wykonuje”. Ostatecznie powiedział, że całe szczęście, że Mozart nie umarł w Wielkim Poście, bo wtedy nie byłoby możliwości uczynienia wyjątku.  Nabożeństwo miało miejsce w barokowym Kościele Uniwersyteckim we Wrocławiu, a do pomocy w liturgii zostali poproszeni ministranci wyszkoleni u Dominikanów. Ministranci znakomicie opanowali łacińskie odpowiedzi padające podczas liturgii oraz zaprezentowali rzadko spotykaną „choreografię” wokół ołtarza i celebransa ? bo trzeba zaznaczyć, że mszę Ks. Rogala sprawował w całości po łacinie. Co prawda w rycie posoborowym, ale zawsze było to dodatkowe utrudnienie. Jedynie wzruszające kazanie Ks. Rogala wygłosił po polsku – kazanie, w którym prosił o  wybaczenie za grzech znieczulicy i obojętności wobec umierającego kompozytora. Bałam się, że msza mozartowska zostanie potraktowana przez zebranych jako li tylko kolejny festiwalowy koncert. Bardzo się myliłam, bo msza została odebrana przez wszystkich jako nabożeństwo, któremu towarzyszyła muzyka. Ks. Rogala zamieszkał na czas poprzedzający koncert u moich sąsiadek – Sióstr Służebniczek NMP, a jako honorarium wzbraniał się przed przyjęciem pieniędzy, jako zapłatę za wysiłek przyjął jedynie wybrane płyty z muzyką sakralną.

 

 

1994 – promotor mojej pracy magisterskiej

Pracę magisterską pisałam pod kierunkiem muzykologa profesora Macieja Gołąba, ale z uwagi na temat pracy potrzebny był dodatkowy promotor, który byłby fachowcem od strony liturgicznej. Z uwagi na temat pracy: Muzyka kościelna mniejszości niemieckiej we Wrocławiu po II Soborze Watykańskim Ks. Rogala wielokrotnie konsultował moją pracę, lecz także przygotował dla mnie bibliografię i konsultował zagadnienia dotyczące prawodawstwa kościelnego na temat muzyki przed i po II Soborze Watykańskim. Praca magisterska powstała w oparciu o obserwacje uczestniczącą u katolickich Niemców oraz o śpiewniki i orgalniki polskie i niemieckie. Opiekunem grupy katolickich Niemców wrocławskich był franciszkanin, a wierni spotykali się w kaplicy sióstr SS. Elżbietanek. Z pracy tej płynęły wnioski, że muzyka sakralna mniejszości niemieckiej stanowi wypadkową przedsoborowej muzyki niemieckiej i posoborowej muzyki sakralnej polskiej. Stanowi ona ciekawe przypadek, który powinien był znaleźć miejsce w pracy księdza odpowiedzialnego w Kurii Wrocławskiej za muzykę sakralną. Recenzenci pracy magisterskiej (co miało miejsce także podczas obrony) byli bezradni wobec terminu „muzyka sakralna doskonała pod względem treści i formy”, nie musiałam tego tłumaczyć jedynie Ks. Rogali, który doskonale rozumiał wspomniane kwestie.

 

2001 – ślub w kościele św. Izydora w Kielcach – Posłowicach.

Ksiądz Rogala także pobłogosławił mojemu związkowi z Arturem Jędrusyną. Połączyła nas najpierw muzyka, zbieranie nagrań, przede wszystkim z muzyką dawną, obejmującą między innymi muzykę sakralną: katolicką, protestancką. Pasji tej kibicował Ks. Rogala; praktycznie do ostatnich dni otrzymywał od nas płyty – był zawsze nimi szczerze uradowany.

 

 

Agnieszka Jędrusyna (Goncerzewicz) – Wrocław