……”jest cisza, jakby Chopin przed chwilą zamilkł,
lecz niech struna się przypomni srebrna jak te koleiny,
zapląsają chmury z sosnami i pagórkami,
dzikie wino pocznie szeptać z dzikim winem;
no, i już masz…”
30 stycznia w Filharmonii Świętokrzyskiej odbył się koncert wydawałoby się zwyczajny, jak to ma miejsce w każdy piątek, a jednak dla nas wyjątkowy. Wyjątkowy z dwóch powodów. Po pierwsze – za pulpitem dyrygenckim stanął nasz przyjaciel – Zbigniew Goncerzewicz, który w tym dniu obchodził swój jubileusz 50-lecia pracy artystycznej. Po drugie – po raz pierwszy w historii chór nasz stanął na deskach Filharmonii i miał wyjątkową okazję zaprezentowania swoich umiejętności.



































