„1 września 1939 roku o godz. 4.45 pancernik Schleswig-Holstein rozpoczął ostrzał polskiej skłądnicy wojskowej na Westerplatte. Trzeba pamiętać, że część załogi stanowili żołnierze ze stacjonujacego w Kielcach 4 pp.
Westerplatte stało się symbolem rozpoczęcia II wojny światowej.
Mało, kto wie jednak, że już 5 minut wcześniej rozpoczął się niemiecki nalot dywanowy na miasteczko Wieluń koło Częstochowy, podczas którego zginęło prawie 1200 cywili, a miasto w 75 proc. zostało zniszczone.
Po przegranych walkach granicznych oddziały Wojska Polskiego zaczęły wycofywać się w kierunku Wisły, a ich śladem podążały siły niemieckie. 5 września 2 Dywizja Lekka ruszyła na Kielce i walkach z nielicznymi oddziałami polskimi około południa zajęła miasto. Z nielicznymi? Tak bowiem tego samego dnia na rozkaz Naczelnego Wodza płk Glabisz wyprowadził z miasta większość sił polskich, które zajęły pozycję obronne od Zagnańska po Kajetanów.” Tymi słowami Dionizy Krawczyński z SRH „Jodła” rozpoczął opowieść wojenną przy kościele Św. Jacka w Leszczynach 13 lipca 2014 roku.